To jest artykuł z łomżyńskiego wydania „Gazety Współczesnej” z 15.12.2005

 

Natura zmienia plany

 

Propozycja Via Baltiki biegnącej przez Ostrołękę i Łomżę w końcu ma szanse na realizację! Do tej pory ze względów politycznych tak naprawdę w grę wchodziła tylko jedna, białostocka opcja.

 

 Zmiana ekipy rządzącej wpłynęła też na przebieg Via Baltiki, który do niedawna wydawał się już przesądzony. Jednym z pierwszych posunięć Jana Szyszko, nowego ministra środowiska, było uchylenie pozwoleń na realizację trzech nowych odcinków drogi ekspresowej w województwie podlaskim, wydanych przez wojewodę Marka Strzalińskiego. Minister uznał, że zostały podjęte niezgodnie z prawem.

Najpierw resort transportu musi przedstawić ocenę oddziaływania na środowisko korytarza transportowego poinformował nas Piotr Pukos, rzecznik prasowy ministra środowiska. Do niego też należy przedstawienie innych propozycji przebiegu tej trasy. Spośród nich zostanie wybrany najkorzystniejszy. Zakończenie postępowania przewidujemy na koniec przyszłego roku.

 

Od autora witryny:

Minister Środowiska w następnym roku  (w lipcu 2006 r. )  zmienił zdanie i wydał pozwolenie na budowę obwodnicy Augustowa przez Puszczę Augustowską i jej dolinę - dolinę rzeki Rospuda, czyli tak jak tego chcą drogowcy i władze gminy.

 

Drogowcy! Przyznajcie się do błędu!

 

Do tej pory głosy ekologów, sprzeciwiających się przebiegowi Via Baltiki przez wartościowe przyrodniczo tereny, były ignorowane. Proponowane zaś alternatywne trasy przebiegu drogi ekspresowej (z których jeden uwzględniał Łomżę i Ostrołękę) traktowane, delikatnie mówiąc, niezbyt poważnie. Ekolodzy nie ustąpili.

Przyznanie się do błędu na tym etapie dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad będzie mniejszą kompromitacją niż interwencja Komisji Europejskiej w trakcie realizacji inwestycji twierdzi Adam Bohdan z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Drogowcy muszą zrozumieć, że sieć obszarów chronionych Natura 2000 nie została wyznaczona, by realizować na niej inwestycje drogowe.

Wygląda na to, że nowy minister jest tego samego zdania.

Najpierw drogowcy muszą sporządzić inwentaryzację, co na tych terenach się znajduje, żeby wiedzieć, co zamierzają przykryć asfaltem mówi Piotr Pukos. Oczywiście, drogi są potrzebne. Jednak obowiązuje nas zasada zrównoważonego rozwoju. Musimy równoważnie traktować sprawy społeczne, gospodarcze i przyrodnicze. A sprawy przyrodnicze nie zostały nawet rozpoznane.

 

Białystok, Łomża i Ostrołęka na równi

 

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje, że do tej pory interesowała ich przede wszystkim jedna, białostocka wersja.

My tylko wykonujemy decyzje ministerialne przyznaje rzecznik GDDKiA Andrzej Maciejewski. Dotychczas główny nacisk kładziono na wariant białostocki. Teraz zarówno ten drogą S8, jak i trasą 61, z uwzględnieniem Łomży i Ostrołęki, będą taktowane równorzędnie.

 

Ewa Owczarek

 

15. Grudnia 2005 19:17