06-08-01

Inżynier: jeszcze można uniknąć ekologicznej tragedii w Dolinie Rospudy

http://www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Lead02&news_cat_id=130&news_id=11708&layout=6&forum_id=4342&page=text

Obiektów inżynierskich na gruntach niestabilnych należy za wszelką cenę unikać, to zasada, przekazywana studentom politechnik już na pierwszym roku studiów – mówi PAP inż. Jan Jakiel, twórca planu alternatywnego przebiegu obwodnicy Augustowa, omijającego Dolinę Rospudy. Jego zdaniem, wciąż jeszcze można uniknąć ekologicznej tragedii.

"Prowadzenie drogi przez bagna jest nadzwyczaj kosztowne, zawsze inwazyjne dla środowiska i powinno stanowić ostateczność. Jeżeli można zrealizować projekt alternatywny, który w równym stopniu spełni potrzeby społeczne, nie ma wątpliwości, że należy tak właśnie postąpić” - mówi Jakiel.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) chce przeprowadzić przez dolinę Rospudy drogę na estakadzie. Oznacza to, że w podłoże zostaną wwiercone pale, a na nich umocowane wielkie przęsła, połączone dylatacjami. Planowana estakada to element autostrady Via Baltica, łączącej Warszawę z Helsinkami.

"Poddaliśmy analizie przekroje geologiczne w Dolinie Rospudy. Mamy poważne obawy, że wskutek drgań zewnętrzne warstwy ziemi będą osiadać, a tym samym osiadać może cała estakada. Co więcej, przewiercenie tych warstw może spowodować spływanie wód gruntowych do warstw niższych. Oznacza to osuszenie chronionych bagien” – twierdzi Jakiel.

"Szkoda, że sensowne alternatywy zaczęto zauważać dopiero w 2005 roku. Wcześniej proponowano utworzenie nasypu, które wymagałoby konstrukcji wzmacnianej palami, albo wybudowanie arcydrogiego tunelu drążonego tarczami TBM. Tarcze te wykorzystuje się do drążenia w skałach i używa ich np. przy budowie metra. Tutaj ich ingerencja mogłaby spowodować naruszenie zewnętrznych warstw torfu” – mówi inżynier.

"Zastanawiano się nad technologią, zamiast rozważyć prostą zmianę trasy, która rozwiązałaby problem" – konstatuje z żalem.

"Bez wykazania braku alternatywy nie wolno niczego budować w obszarach Natura 2000, a w tym właśnie obszarze znajduje się rezerwat Rospudy. Organizacje ekologiczne nie protestowały przeciwko samej obwodnicy, tylko od 1999 r. domagały się innego jej przebiegu" – przypomina Jakiel.

Jak podkreśla Jakiel, obwodnica Augustowa nie jest jedynym problemem. Kolejny stanowi obwodnica Suwałk oraz droga łącząca te dwie obwodnice, która także wchodzi w obszar Natura 2000, wymaga dodatkowych wyburzeń i nakładów finansowych.

Wariant alternatywny, łączący obwodnice Augustowa i Suwałk, według wstępnych szacunków Jakiela, byłby od 50 do 80 mln zł tańszy (tj. około 5-8 proc. wartości inwestycji) od wariantu rozpatrywanego przez GDDKiA.

"Drogi wysokiej klasy technicznej, a więc autostrady i drogi ekspresowe powinny być trasowane jako całkowicie nowe elementy sieci drogowej. Nie zaleca się modernizacji zwykłych dróg do tych najwyższych klas" – mówi Jakiel.  Wyjaśnia, że taka modernizacja pociąga za sobą dodatkowe koszty. Wiązą się one z wyburzeniami obiektów w pasie przewidzianym pod poszerzenie drogi i z likwidacją części skrzyżowań, a co za tym idzie koniecznością budowy dróg dojazdowych i powiązań terenów po obu stronach drogi. Zdaniem Jakiela, dotychczasowe założenie modernizacji 8 km drogi pomiędzy obwodnicami Augustowa i Suwałk praktycznie pomija te koszty.

"Co najważniejsze, wariant alternatywny nie wchodzi w obszary Natura 2000, a więc może być w dużej części dofinansowany z UE" – podkreśla inżynier.

PAP - Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

krx