Tomasz Podgajniak, minister ochrony środowiska:
 

- Dyskusje mają nas prowadzić do stwierdzenia: czy ingerencja w środowisko, jaką jest obwodnica Augustowa, mieści się w ramach obowiązującego prawa, czy nie; czy zaniechanie realizacji przyniesie korzyści, czy szkody; co ważyć na szali: życie ludzkie czy gniazdowanie nawet unikalnego ptaka? Decyzja o przebiegu obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy została podjęta, wojewoda wydał już decyzję lokalizacyjną. Dlatego dziś nie rozważamy alternatywy, czy pobiegnie ona tą, czy inną trasą, ale pod jakimi warunkami będzie przebiegać. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że odciążenie Augustowa jest niezbędne. Dolina Rospudy to 2 tys. ha, a obwodnica zajmie 2 ha. Zatem w przypadku tej inwestycji mamy do czynienia ze zmianami istotnymi, ale ze zmianami na jednym promilu powierzchni tego obszaru. Czy to oznacza zniszczenie?


Anna Danilewicz

Gazeta Współczesna, 1 września 2005 r.

 

Od autora witryny

Czy ten pan minister środowiska wie co ujemnie wpływa na środowisko przyrodnicze i jak je należy chronić?

Z jego wypowiedzi wywnioskowałem, że nie wie. Kompromitacja do kwadratu.

Przecież każda droga, a tym bardziej o natężonym i szybkim ruchu, jest obcym ciałem w organizmie przyrody, wywiera negatywny wpływ na położone opodal ekosystemy,   jest niebezpieczną fragmentacją ekosystemów, wprowadza hałas  (np. utrudnienie w zdobywaniu pokarmów dla zwierząt drapieżnyych i w podziwianiu głosów przyrody), zmianę siedlisk okolicznych powodowaną odwodnieniem, zanieczyszczeniem spalinami i stwarza niebezpieczeństwo dostania się do siedlisk przyrodniczych paliw ropopochodnych,  olejów silnikowych i innych związków chemicznych stosowanych w pojazdach samochodowych jak i substancji transportowanych nieobojętnych dla środowiska.   

 I nie ma co się dziwić temu, że przyroda Polski jest niszczona; tak będzie, o ile nie zadbamy o to, by ministrami środowiska były osoby kompetentne.