Wilki w dożywotniej niewoli w Białowieskim PN

Kto zamknął te zwierzęta objęte pełną ochroną i w jakim celu to zrobiono?
Te dzikie ssaki zamknęli ludzie z BPN, a tylko po to by inni mogli je oglądać i te więzienia dla wilków i innych dzikich ssaków ( parzystokopytnych) nazwali eufemistycznie "rezerwatami pokazowymi", kiedy wiedzą doskonale, że dla każdej dzikiej istoty do normalnego życia jest  konieczna wolność, bo to co napisał A. Mickiewicz w wierszu "Pies i wilk": 
"Lepszy w wolności kęsek lada jaki
niźli w niewoli przysmaki
"
jest  też  tego potwierdzeniem.

Czy wypada znęcać się nad dzikimi istotami instytucji powołanej do ich ochrony?

Cel uświęca środki ( tu metody) - ktoś by powiedział. Przecież dzikie ssaki, też zamknięte, można oglądać w ogrodach zoologicznych. Nieprawdaż?!

Jeśli BPN chce być aż tak dobry dla ludzi, którzy lubią oglądać dzikie ssaki, to niech im umożliwi oglądanie tych dzikich istot na wolności, w ich naturalnych siedliskach - w Puszczy Białowieskiej, wprowadzając zakaz polowań w BPN i w jego otulinie. A to na pewno nie będzie kolidowało z ochroną dzikiej przyrody, do której to ochrony Park ten został powołany.

Właśnie "dzięki" krwawej zabawie myśliwych spotkanie dużego ssaka w czasie jednodniowego pobytu w lesie graniczy niemal z cudem - to powiedziałem pracownikowi ( myśliwemu)  pewnej agencji wydawniczej, który fotografował wilki, gdy tylko zbliżyły się do niego z nadzieją otrzymania pożywienia. Ów myśliwy twierdził uparcie, że oni są potrzebni dla dobra dzikiej przyrody, ponieważ "regulują liczebność populacji zwierząt".

- Jednak to robią zdecydowanie lepiej te oto ssaki - odpowiedziałem zdecydowanie myśliwemu kierując wzrok w stronę wilków.  Taka jest prawda, to potwierdzają biolodzy pisząc np. tak: „Mechanizmy kontrolne działają tak, aby wszystkie biorące w tej próbie sił organizmy mogły przeżyć. Dopiero udział człowieka zakłóca systemy regulacyjne. Fałszywe są twierdzenia, że przyroda nie jest zdolna do samoregulacji i człowiek musi doprowadzić ją do stanu równowagi, którą sam kiedyś zakłócił” (Z książki „ Obserwujemy motyle” napisanej przez biologa dr Josefa Reichholfa, przetłumaczonej przez biologa prof. Jarosława Buszko z Uniwersytetu Toruńskiego).
I teraz pan musi fotografować wilki zniewolone, bo pana koledzy po pasji, w przeszłości i obecni,  wymordowali te ssaki, rozkoszując się ich zabijaniem. A to jest niegodne człowieka. I na tym zakończyliśmy dyskusję, gdyż zbliżyły się do nas wilki; zaczęliśmy je fotografować: ja - łącznie z siatką, a pracownik agencji przez jej oczko.    

I tu właśnie jest pole do działania dla miłośników przyrody, a nade wszystko dla naukowców biologów, by przekonać błądzących, że czynią źle dla dzikich istot i na pewno parkom narodowym tego robić nie wypada.

Zobacz też i inne zniewolone ssaki.