Z lewej strony - rysunek widłaka spłaszczonego bez pędu zarodnikonośnego na karcie  przewodnika po nieistniejącej (poprzedniej) ścieżce przyrodniczej; z prawej strony - fragment nowej tablicy informacyjnej rezerwatu "Antoniuk", w którym to pracownicy gospodarstwa leśnego, gospodarstwa leśnego i rezerwatu położonego przy Nadleśnictwie "Dojlidy" pomylili widłaka spłaszczonego  z kruszczykiem szerokolistnym; u dołu - rysunek widłaka spłaszczonego z pędami zarodnikonośnymi skopiowany z atlasu, autorstwa Wandy Laskowskiej, zatytułowanego: Rośliny borów.

Szanowni "znawcy" lasu, pracownicy gospodarstwa leśnego, uczniowie szkoły podstawowej wiedzą, że widłak spłaszczony nie wytwarza kwiatów, bo nie należy do roślin kwiatowych, lecz - zarodnikonośnych, a ściślej do paprotników, tak jak paproć, która nawet nie zakwita i w noc świętojańską. Nieprawdaż? Więc, jak można pomylić roślinę z wyraźnie niższego taksonu z należącą do zdecydowanie wyższego taksonu? Jak można również pomylić edukację przyrodniczą  z nauczaniem gospodarki leśnej? Te błędy znajdują się w treściach tablic ustawionych przy ścieżce przyrodniczej zrobionej też przez pracowników gospodarstwa leśnego. Ba, takie pomyłki i praca nie na temat, to błędy największe z możliwych w edukacji szkolnej i za to uczeń otrzymałby jedynki ( z wykrzyknikami).

Dlaczego tych błędów na tych tablicach informacyjnych i ustawionych przy ścieżce przyrodniczej nie zauważyli, nim te tablice zostały ustawione w wyznaczonym miejscu i potem, nawet pracownicy gospodarstwa leśnego legitymujący się dyplomami ukończenia  studiów leśnych? Sic!!! Czyż nie są to dobitne dowody na to, że z waszą znajomością przyrody jest gorzej niż źle? Czyż nie jest to kompromitacją do kwadratu?

I wy wszyscy nadal będziecie twierdzić, że macie pojęcie o przyrodzie ożywionej lasu, znacie jego funkcjonowanie, jego rośliny i zwierzęta? Czy wycięty świerk w rezerwacie, świerk, w którym zadomowiły się korniki drukarze - zwierzęta tak jak każde inne potrzebne lasowi i ustawione w chronionym lesie pułapki feromonowe niszczące te owady, nie są  kolejnymi dowodami na to, że wy panowie w zielonych mundurach  niewiele wiecie o funkcjonowaniu ekosystemów leśnych?!

Mój znajomy mieszkający od urodzenia przy lesie powiedział mi kiedyś, że on bardzo dobrze zna las. I okazało się, że rzeczywiście zna bardzo dobrze, ale ścieżki w lesie. Czy  tu nie widzicie i swego "podobieństwa"? Sic!!!